Spowiedź matki

Spowiadam się Bogu wszechmogącemu i wszystkim innym oceniającym, jestem czasem beznadziejną matką, o wybaczenie dziecko proszącą.
Czasem wrzeszczę, w myślach rozrywam, za chwilę tulę i płaczę.
Jestem czasami beznadziejną matką, lecz ciągle kocham nad życie.
Gdy siły nie mam, cierpliwość tracę, pod ziemię pragnę się zapaść to ciągle wierzę i miewam złudzenia, że w oczach mojego dziecka ma beznadzieja nie znajdzie odzwierciedlenia.

3 Komentarze

  1. Tekst cudowny. Chyba większość matek tak ma, że pierwsze krzyczy na dziecko z braku cierpliwości a potem je przeprasza. Taka już kolej rzeczy.

    Zapraszam do mnie, choć trochę inna historia życiowa. Bardziej rozrywkowa
    moikierowcy.blog.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.